Walka o życie Alfiego Evansa trwa

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Trwa niezwykle dramatyczna walka rodziców Alfiego Evansa o życie ich dwuletniego synka. Brytyjski sąd ostatecznie nie zgodził się na jego transport do Włoch. Przyjęcie małego pacjenta zaproponowały dwa specjalistyczne szpitale pediatryczne: w Rzymie i Genui. W każdym z nich mogła być kontynuowana terapia ciężko chorego dziecka.

Włoscy lekarze nie twierdzą, że wyleczą małego Alfiego. Na obecnym stanie wiedzy medycznej choroba dziecka wydaje się nieuleczalna. Chodzi tu jednak o godne potraktowanie małego pacjenta, który nie znajduje się w bezpośrednim zagrożeniu życia.

Prof. Lucio Romano powiedział: “Schorzenie, na które cierpi mały Alfie jest dziś nieuleczalne. Ale trzeba sobie postawić zasadnicze pytanie: chłopiec jest w fazie terminalnej, tak czy nie? Na podstawie posiadanych danych, możemy powiedzieć, że nie. Jak widzieliśmy nawet odłączenie od aparatury wspomagającej oddychanie nie doprowadziło do jego śmierci, jak spodziewali się tego lekarze. W takiej sytuacji udzielanie mu dalszej opieki jest jak najbardziej uzasadnione. Chodzi o to, by w tym rozwoju choroby prowadzącej w sposób nieunikniony do śmierci, zapewnić Alfiemu należną mu godność”.

Sprawą Alfiego Evansa żyje cała Europa, a nawet cały świat. Zdaniem przewodniczącego episkopatu Włoch kard. Bassettiego, aktualny kryzys powinien obudzić sumienia Europy.

Również polscy biskupi zabrali głos ws. Alfiego: "Otaczajmy modlitwą wszystkich, którzy decydują o jego losie".

Wstawił się też za nim prezydent Andrzej Duda, prosząc odpowiedzialnych o okazanie dobrej woli i zapewniając o swej modlitwie za angielskiego chłopca.

[Na podstawie serwisu informacyjnego: vaticannews.pl – 25.04.2018 r.; także eKAI via Deon – 25.04.2018 r.]

Zdjęcie: MorgueFile (Alvimann) - FP

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.