CBOS: Polacy coraz bardziej akceptują rozwody

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Podejście Polaków do rozwodów zmienia się w kierunku coraz większej ich akceptacji. Jednak akceptacja ta - jak wynika z sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej – wciąż nie jest bezwarunkowa, a samo zjawisko budzi w społeczeństwie wiele kontrowersji.
 
Rozpad małżeństw na skutek rozwodu od wielu lat utrzymuje się w Polsce na stabilnym, aczkolwiek dość wysokim poziomie. W latach 2005 - 2018 polskie sądy orzekały około 65 tysięcy rozwodów rocznie. W ostatnich latach na trzy zawarte związki małżeńskie przypada jeden rozwód.

Osoby rozwiedzione lub znające osobiście rozwodników stanowią w populacji coraz większą grupę. Co dwunasty Polak jest po rozwodzie, a dwie trzecie osób dorosłych (67 proc.) ma w swoim otoczeniu przynajmniej jedną osobę, która się rozwiodła.
 
Osoby mające rozwodników w swoim najbliższym otoczeniu, a tym bardziej sami rozwiedzeni, częściej niż ogół badanych przyzwalają na sądowe rozwiązanie małżeństwa bez względu na okoliczności. Niemal powszechnie wyrażają przekonanie, że liczy się przede wszystkim osobiste szczęście człowieka i jeśli małżeństwo nie jest szczęśliwe, powinno się rozwieść i próbować ułożyć sobie życie na nowo.
 
Ponad dwie piąte dorosłych Polaków zetknęło się z rozwodem wśród swoich dalszych znajomych lub sąsiadów (42 proc.), a niewiele mniej do grona osób rozwiedzionych może zaliczyć kogoś spośród swojej dalszej rodziny (38 proc.) lub najbliższych przyjaciół i znajomych (38 proc.). Mniej więcej jedna czwarta osoby rozwiedzione ma wśród członków najbliższej rodziny (27 proc.) lub w rodzinie swojego współmałżonka lub partnera/partnerki (24 proc.).

Znajomość takich osób jest tym częstsza, im wyższy poziom wykształcenia badanych, większa miejscowość zamieszkania i rzadsze uczestnictwo w praktykach religijnych. Relatywnie częściej niż inni znajomość osób rozwiedzionych deklarują także osoby zamożne, badani z grupy wiekowej 35 - 44 lata, a w grupach społeczno-zawodowych - kadra kierownicza oraz specjaliści wyższego i średniego szczebla.
 
Osoby mające w swoim najbliższym otoczeniu rozwodników oraz będące po rozwodzie dość często prezentują pogląd, że jeśli w małżeństwie nie ma dzieci, to lepiej się rozwieść, niż żyć w nieudanym związku, oraz że jeśli człowiek nie jest szczęśliwy w danym związku, to powinien się rozwieść i próbować ułożyć sobie życie na nowo. Rzadziej z kolei wyrażają przeświadczenie, że rozwody są złe i zawsze należy walczyć o związek małżeński oraz że rozwód rodziców traumatyzuje dzieci, dlatego nawet jeśli rodzice nie potrafią się porozumieć, powinni pozostać w związku dla dobra dzieci.
 
Również deklarowane przyzwolenie na rozwód jest różne w zależności od osobistych doświadczeń w tym względzie. Ogólny wskaźnik przyzwolenia na rozwody - najwyższą wartość przyjmuje dla respondentów rozwiedzionych, następnie dla mających w swoim bliskim gronie osoby po rozwodzie, a najniższą dla badanych, którzy deklarują brak takich osób w swoim otoczeniu.
 
Rozwiedzeni zdecydowanie częściej niż ogół badanych wyrażają przyzwolenie na rozwody w sytuacji choroby wenerycznej jednego z małżonków, niezgodności charakterów, niedobrania seksualnego oraz opuszczenia rodziny przez jednego z małżonków.

[Na podstawie serwisu informacyjnego: CBOS News – Newsletter 3/2019; eKAI – 31.01.2019 r.]

Zdjęcie: MorgueFile (faustlawmarketing) - FP

Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.