„Ratują Kobiety” - chcą aborcji na żądanie

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Działaczki feministyczne złożyły w ubiegłym tygodniu w Sejmie projekt ustawy poważnie liberalizującej warunki dopuszczalności aborcji. Dokument opracował Komitet Inicjatywy Ustawodawczej "Ratujmy Kobiety", utworzony przez środowiska lewicowe, feministyczne i proaborcyjne. Projekt przewiduje prawo do aborcji na życzenie do końca 12. tygodnia życia płodowego dziecka oraz edukację seksualną i ogólnie dostępną, finansowaną przez państwo antykoncepcję. Pod propozycjami zebrano - jak podał komitet – około 215 tys. podpisów.
 
Wsparcia swojego pomysłu zwolenniczki aborcji poszukiwały w kuriozalnych miejscach. Na przykład, w Gdańsku feministki namawiały do podpisywania projektu ustawy przed budynkiem Centrum Handlowego Madison, gdzie funkcjonuje klinika in vitro.
 
Głównym pomysłodawcą „Ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie” jest Stowarzyszenie Inicjatywa Polska założone przez Barbarę Nowacją, byłą liderkę Zjednoczonej Lewicy.
 
W zbiórkę podpisów pod projektem komitetu "Ratujmy Kobiety" zaangażowały się m.in. Partia Zielonych, Partia Kobiet, Kongres Kobiet, Krytyka Polityczna, Fundacja Feminoteka, Fundacja im. Izabeli Jarugi-Nowackiej, Fundacja Pro Femina i Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.
 
Na konferencji prasowej autorzy projektu określili ustawę jako „głos ludzi, który opowiada się za życiem i zdrowiem kobiet, mężczyzn, płodów i dzieci". Tak mówiła o ustawie m.in. prof. Monika Płatek, prawniczka z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem, aby ludzie w sposób odpowiedzialny decydowali się na rodzicielstwo, potrzebują „wiedzy, właściwej opieki prenatalnej oraz możliwości bezpiecznego i legalnego przerwania ciąży” (!).
 
Feministyczny projekt przewiduje możliwość przerwania ciąży na życzenie do końca 12. tygodnia. Aborcji dokonywałby lekarz „w możliwie najwcześniejszym stadium”. Przerwanie ciąży powinno być przeprowadzone niezwłocznie po decyzji kobiety, czyli y w ciągu 72 godzin.

 
W przypadkach ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu lub jego nieuleczalnej choroby, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia, czyli do uzyskania przez dziecko zdolności do przeżycia poza organizmem matki.
Natomiast w sytuacji, gdy wykryta choroba „uniemożliwia płodowi samodzielne życie” i nie można jej wyleczyć, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń, czyli do czasu urodzenia się dziecka (!).
 
W przypadku, Jeśli ciąża jest wynikiem czynu zabronionego, aborcja dopuszczalna byłaby do 18. tygodnia ciąży.
 
Przyjęcie ustawy włączyłoby do programów nauczania szkolnego przedmiot "wiedza o seksualności człowieka" - od pierwszej klasy szkoły podstawowej, w wymiarze nie mniej niż jedną godzinę lekcyjną tygodniowo.
 
Podstawa programowa przedmiotu to informacje na temat „seksualności człowieka i praw reprodukcyjnych, ochrony przed przemocą seksualną, a także metod i środków zapobiegania ciąży, sposobów zabezpieczania się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym HIV/ AIDS, oraz kształtowania wolnych od przemocy, partnerskich relacji w związkach i równości płci w społeczeństwie”.
 
Ustawa nałożyłaby na organy administracji rządowej i samorządu obowiązek zapewnienia każdemu (bez względu na zdolność do czynności prawnych – czyli także osobom małoletnim i niepełnosprawnym intelektualnie) dostępu do metod i środków kontroli urodzeń. Środki te byłyby refundowane, a dla osób ubogich - bezpłatne.
 
Propozycja lewicy wprowadza m.in. w ustawie o zawodach lekarza i lekarza dentysty, które mają ułatwić dostęp do antykoncepcji dla nastolatków. Na wniosek osoby małoletniej lekarz miałby obowiązek udzielenia świadczenia z zakresu zapobiegania ciąży, bez zgody rodziców lub przedstawiciela ustawowego albo sądu opiekuńczego.
 
Projekt zmienia również zapisy o klauzuli sumienia. Nakłada na świadczeniodawcę obowiązek publicznego udostępnienia listy współpracujących z nim lekarzy, którzy powołując się na klauzulę sumienia, odmawiają przerywania ciąży. Taka lista ma być udostępniana kobiecie na jej żądanie. Obowiązkowe ma być zgłoszenie jej do Narodowego Funduszu Zdrowia i opublikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej.
 
[Na podstawie serwisu informacyjnego PAP (ed), Partia Zieloni, „Rzeczpospolita”]
 
Zdjęcie: MorgueFile (clarita) - FP
Czy chcesz otrzymywać informację internetową na temat obrony życia w kraju i na świecie na swojego osobistego e-maila?
Zapisz się!

Twój adres e-mailowy jest u nas bezpieczny, nikomu go nie udostępniamy, ani go nie publikujemy.