Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

Największy spadek liczby urodzeń w Stanach Zjednoczonych w ubiegłym roku wystąpił w tzw. niebieskich stanach, które wspierają Partię Demokratyczną i agresywnie prowadzony przez nią program swobody aborcji aż do urodzenia się dziecka.

Według ostatnich raportów współczynnik urodzeń w Stanach Zjednoczonych spadł do najniższego poziomu od czasu, gdy zaczęto go odnotowywać. CNN podało, że według Krajowego Centrum Statystyk Zdrowia (NCHS) w 2023 r. urodziło się około 3,6 miliona dzieci, co daje 54,4 żywych urodzeń na każde 1000 kobiet w wieku od 15 do 44 lat. Tego samego dnia Per Axios wskazał, że współczynnik dzietności w USA za 2023 r. wyniósł około 1,62 urodzeń na kobietę – znacznie poniżej „współczynnika zastępowalności pokoleń” wynoszącego 2,1.

Według danych rządowych Per Axios wskaźnik urodzeń spadł wśród dorosłych kobiet w wieku poniżej 40 lat i nie zmienił się w przypadku kobiet po czterdziestce. Co więcej, wskaźniki urodzeń spadły w prawie wszystkich grupach rasowych.

- Po gwałtownym spadku w pierwszym roku pandemii [COVID] współczynnik dzietności ulega wahaniom – dodało CNN. Ale spadek o 3% między 2022 a 2023 r. spowodował, że wskaźnik ten był nieco niższy od poprzedniego najniższego poziomu z 2020 r., który wynosił 56 urodzeń na każde 1000 kobiet w wieku reprodukcyjnym.

W odpowiedzi na te dane statystyczne opublikowane przez NCHS, dr Brady Hamilton, stwierdził: - Z pewnością mieliśmy w przeszłości większe spadki. Ale spadek pasuje do ogólnego wzorca. NCHS jest jednostką Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC), które z kolei jest agencją Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych (HHS). Ponadto w raporcie CNN zauważono, że w stanach, w których obowiązują przepisy pro-life, „średni współczynnik dzietności był o 2,3% wyższy niż w stanach, w których aborcja nie była ograniczona w pierwszej połowie 2023 r., co doprowadziło do około 32 000 urodzeń więcej niż oczekiwano.

Starszy redaktor City Journal, Steven Malanga, odniósł się do podobnego faktu w swoim niedawnym artykule Baby Blues. – Jedna rzecz, która wyróżnia Stany Zjednoczone, to różnice w dzietności w poszczególnych stanach – od najniższego poziomu 1,27 w Vermont do poziomu niemal zastępowalności pokoleń w Południowej Dakocie” – napisał.

- Warto zauważyć, że stany o najwyższym wskaźniku urodzeń są w przeważającej mierze republikańskie, a te o najniższym są nieproporcjonalnie demokratyczne – zauważył Malanga. – Czy nam to o czymś mówi? Wszystkie 17 stanów o najwyższych ogólnych współczynnikach dzietności zostało określonych w raporcie politycznym Cooka jako republikańskie lub skłaniające się ku GOP, w tym takie republikańskie bastiony jak Północna Dakota, Nebraska, Luizjana, Utah i Teksas.

- Dla kontrastu, sześć stanów o najbardziej niekorzystnej statystyce oraz dziewięć z dziesięciu stanów o najniższym współczynniku dzietności – to te, gdzie dominują poglądy demokratyczne albo o tendencjach demokratycznych. (…) Pozostałe o niskiej dzietności to: Rhode Island, Oregon, Massachusetts, Waszyngton i Kalifornia. Tylko w dwóch stanach Demokratycznych wskaźnik urodzeń przekracza średnią krajową, w porównaniu z 20 stanami republikańskimi o ponadprzeciętnej dzietności.

Małżeństwo jest z pewnością kluczowym elementem dla analizy ia danych dotyczących płodności i współczynnika urodzeń na poziomie stanu, bardziej ogólnie – napisał Malanga w dalszej części artykułu.

Wspomóż obronę życia

- Chociaż kobiety mogą mieć dzieci także poza małżeństwem, badania konsekwentnie wykazują, że pary małżeńskie są bardziej zaangażowane, pozostają razem dłużej i mają więcej dzieci niż osoby stanu wolnego. (...) Być może najważniejsze, co może zrobić rząd, , jeśli chodzi o płodność, to nie szkodzić! – dodaje.

Ostatnio prowadzona przez rząd amerykańska polityka społeczna mogła zniechęcać do zawierania małżeństw, zwłaszcza wśród beneficjentów pomocy federalnej i stanowej dla osób o niskich dochodach. Podobnie decydującą rolę odegrały samorządy lokalne w podnoszeniu kosztów mieszkań w Ameryce i tworzeniu czynników zniechęcających do posiadania dzieci, których posiadanie te koszty zasadniczo zwiększa.

W odpowiedzi na opublikowaną informację o dramatycznym o spadku liczby urodzeń w USA właściciel X (dawniej Twittera), Elon Musk, napisał na swojej platformie: - Podczas gdy w wielu innych krajach jest gorzej, Ameryka zmierza w stronę samowyginięcia! Musk ma 11 dzieci.

 

Źródło: Life News, wg artykułu Jozue Mercera, opracowanie własne – 29 kwietnia 2024 r.