Friends HLILogoHLI Human Life International - Polska
Polski serwis pro-life

      Wśród ofiar eutanazji w Holandii znalazł się nastoletni chłopak z autyzmem i zmagający się z depresją. Wcześniej lekarze zabili też m.in. kobietę, która z powodu zaburzeń psychicznych miała trafić do ośrodka leczniczego. Medycy nie zgodzili się na to i uznali, że lepiej pozbawić ją życia niż objąć leczniem.

Nastolatek z autyzmem znalazł się wśród blisko 10 tys. osób zgładzonych w zeszłym roku w Holandii. Jego śmierć odnotowano w kategorii 16-18 lat, więc niemal na pewno był nieletni.

W dobie aborcji i eutanazji cel liberalnego lobby wydaje się być tylko jeden – usunąć ze społeczeństwa ludzi wymagających wsparcia i odpowiedniej opieki medycznej. Umożliwia to zbrodnia w białych rękawiczkach, „lek na wszystko” – eutanazja.

      Nastoletni chłopak z autyzmem i depresją próbował popełnić samobójstwo. Próba samobójcza nie powiodła się, ale lekarze znaleźli na to rozwiązanie: poddać go eutanazji. Lekarz był przekonany, że cierpienie młodego mężczyzny było beznadziejne. Nie spodziewał się, że obecne i jakiekolwiek przyszłe leczenie poprawi jakość jego życia. Życzenie śmierci młodego mężczyzny miało trwać, z dużym prawdopodobieństwem, że podejmie on kolejną próbę samobójczą, jeśli jego życzenie eutanazji nie zostanie spełnione – tak skomentowano sprawę w raporcie RKE – komitetów oceniające czy przeprowadzone w Holandii eutanazje są zgodne z wytycznymi. Z raportu wynika, że chłopak nie tylko nie otrzymał lekarskiego wsparcia, ale został utwierdzony w przekonaniu, że decyzja o odebraniu sobie życia jest słuszna. Komentarz RKE jest jednoznaczny: w obawie przed kolejną możliwą próbą samobójczą, należy dokonać kolejnej, tym razem udanej. Tym samym odchodzi w zapomnienie Przysięga Hipokratesa obejmująca wszystkich lekarzy, u której podstawy stoi założenie, aby ratować ludzkie życie za wszelką cenę.

Poruszona kwestią eutanazji dokonywanych na osobach z zaburzeniami psychicznym, Irene Tuffrey-Winje, ekspertka w dziedzinie medycyny paliatywnej na Uniwersytecie Kingston w Wielkiej Brytanii postanowiła razem ze swoimi współpracownikami przeanalizować holenderskie przypadki eutanazji spowodowanej autyzmem czy zaburzeniami na tle psychicznym.

- Nie mam wątpliwości, że ci ludzie cierpieli. Ale czy społeczeństwo naprawdę godzi się na wysyłanie takiego komunikatu, że nie ma innej pomocy, a lepiej po prostu umrzeć? – pytała Tuffrey-Winje, podsumowują swoje badania z 2023 r.

Wydaje się, że według holenderskich lekarzy odpowiedź jest jednoznaczna – lepiej zabić niż stworzyć takim ludziom szansę na lepsze życie.

Jeden z przypadków przeanalizowanych przez ekspertów dotyczył dwudziestoletniego mężczyzny z autyzmem. Jego dokumentacja mówiła, że był prześladowany, od dzieciństwa czuł się nieszczęśliwy, a także odczuwał samotność ze względu na swoją nieumiejętność zbudowania więzi z innymi ludźmi.

W raporcie odnotowano również przypadek kobiety z autyzmem i borderline, której zaoferowano pobyt w ośrodku, ale jej lekarze się na to nie zgodzili. Uznali, że nie potrafiła utrzymać relacji, a kontakt z innymi mógł okazać się dla pacjentki zbyt trudny. W związku z tym zaproponowali jej „lek na wszystko” – eutanazję.

      Ci ludzie nie widzieli dla siebie innego wyjścia, co do tego nie ma wątpliwości, ale lekarz powinien otwierać im kolejne drzwi, a nie popychać w stronę czynu ostatecznego - śmierci. Tym bardziej, że osoby z autyzmem borykają się często również z depresją, co drastycznie wpływa na podejmowane przez nich decyzje, a oni sami mogą nie rozumieć złożoności sytuacji, o czym mówił m.in. Simon Baron Cohen, dyrektor Centrum Badań nad Autyzmem na Uniwersytecie Cambridge.  - Pomoc osobom z autyzmem i niepełnosprawnościami intelektualnymi w umieraniu to zasadniczo eugenika – mówi Tom Stainton dyrektor Kanadyjskiego Instytutu Inkluzji i Obywatelstwa na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej, zajmujący się integracją społeczną i obywatelstwem osób z niepełnosprawnościami na terenie Kanady. Jego zaniepokojenie eutanazją dokonywaną na osobach z autyzmem jest coraz większe – nic dziwnego liczby te wzrastają, a nie maleją.

Tylko w Holandii w zeszłym roku poddanych eutanazji zostało 9 958 osób, to prawie tysiąc więcej niż w 2023 r. 219 eutanazji zostało wykonanych z powodów chorób psychicznych. Aż 30 dotyczyło osób poniżej 30. roku życia. Liczby te są zatrważające, a lekarze zdają się coraz częściej leczyć zaburzenia psychiczne eutanazją.

[Za:liveaction.org, nbc4i.com/opoka.org.pl, zdj. Unsplash/Stefano Pollio]

 

Wspomóż obronę życia

BLIK_LOGO_RGB

 

TU ZNAJDZIESZ PROGRAMY DO ROZLICZEŃ PIT

Nasz numer KRS 0000249454

15procent